LUDZIE STOCZNI: Józef Mickanis (1939–2006) – wspomnienie o koledze i artyście

- Data urodzenia: 15.03.1939 r.
- Data śmierci: 30.03.2006 r.
- Miejsce urodzenia: Kovalcukais, Litwa
- Rodzice: Witold i Feliksa
Wojenna przeszłość i trudne losy życiowe
Józef Mickanis, zwany przez nas „Ziutem”, to mój dobry kolega i współpracownik z okresu pracy w Pracowni Kadłubowej Biura Projektowo-Konstrukcyjnego w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni.
Niestety, przeszłość odcisnęła na nim piętno tragicznych przeżyć z okresu II wojny światowej. Jego rodzina mieszkała na Litwie i tam, w dramatycznych okolicznościach, wszyscy zginęli. Małego Józefa do Polski przyniosła sąsiadka – podobno w plecaku. Nie wiem dokładnie, jak potoczyły się jego losy przed zatrudnieniem w gdyńskiej stoczni, ponieważ sam nigdy o tym nie opowiadał.
Był człowiekiem o niezwykłej wrażliwości, a wojenna przeszłość i dojmująca samotność mocno wpłynęły na jego psychikę. Nieraz zdarzało się, że całymi dniami pracował w milczeniu, nie odzywając się do nikogo. Mimo tych trudności, był po prostu bardzo dobrym człowiekiem.
Sztuka jako terapia: Malarstwo Józefa Mickanisa
Podczas leczenia psychologicznego jeden z mądrych lekarzy polecił Józefowi, aby spróbował swoich sił w sztuce i zaczął malować obrazy. „Ziutek” posłuchał tej rady. Swoją artystyczną drogę rozpoczął od techniki malowania gwaszem, a w późniejszym czasie tworzył także akwarele oraz obrazy olejne.
Jego dzieła były bardzo różnorodne – czasami nieco nieporadne warsztatowo, ale zawsze było widać w nich jego niezwykłego ducha. Jako koledzy z pracy wspieraliśmy go w tej pasji i pomagaliśmy w organizacji prezentacji jego twórczości. Pamiętam wystawy, które mu urządziliśmy:
- w stoczniowym klubie „Fregata”,
- w słynnym klubie „Rudy Kot” w Gdańsku.
Pamięć, która trwa
W późniejszych latach opuściłem Biuro Projektowo-Konstrukcyjne stoczni i nasze zawodowe drogi się rozeszły. Józek zmarł w 2006 roku i spoczął na Cmentarzu Komunalnym w Kosakowie.
To, co jako dawni przyjaciele i współpracownicy mogliśmy jeszcze dla niego zrobić po latach, to wspólnie opłacić miejsce jego wiecznego spoczynku na kolejne 20 lat, zabezpieczając pamięć o tym niezwykłym człowieku.

Galeria Pamiątkowa



Sławomir Mierzwiński, 27.02.2026
