Ludzie Stoczni: Fotografik Gerard Waleszkowski

Droga na Wybrzeże i praca w gdyńskiej stoczni
Gerard Waleszkowski urodził się 26 maja 1931 roku w Lidzbarku Welskim. Tutaj spędził dzieciństwo, a w wieku 16 lat przybył na Wybrzeże. W Gdańsku ukończył liceum ogólnokształcące i studium podyplomowe, a potem podjął pracę na stanowisku fotografa w gdyńskiej Stoczni im. Komuny Paryskiej. Tam też w przyzakładowej szkole nauczał techniki fotograficznej.
Zapisał się do Gdańskiego Towarzystwa Fotograficznego i szybko zaczął wystawiać swe prace, otrzymując za nie liczne medale i wyróżnienia.
Twórczość artystyczna i wystawa „Stocznia w obiektywie”
Jednocześnie odbywał też podróże zagraniczne, w trakcie których organizował wystawy swojej fotografii artystycznej. Tematyką ich były obrazy krajów i miast, które odwiedzał, pejzaże morskie, porty, portrety, akty i konie.
Szczególnie dużo miejsca poświęcił gdyńskiej „Komunie”. Ukazywał ją w artystycznych ujęciach, w których przemawiało przede wszystkim samo dzieło robotników. Natomiast sam twórca tych gigantów ze stoczni, czyli człowiek, ukryty był dyskretnie w cieniu elementów konstrukcji na dalszym planie. W fotografiach tych Gerard Waleszkowski przedstawiał potęgę pracy ludzkiej oraz jej wielki wysiłek. Pierwsza wystawa indywidualna poświęcona gdyńskiej stoczni odbyła się w 1965 roku i miała nazwę „Stocznia w obiektywie”.
„Fotografik Polski Północnej” i gdyńskie pracownie
Nazywano go „fotografikiem Polski Północnej”. Imponował innym szerokimi zainteresowaniami artystycznymi i wielką pracowitością. Nieustannie poszukiwał nowych fascynacji twórczych, stawiał też wysokie wymagania swoim uczniom i współpracownikom. Całe bogactwo jego warsztatu miało także swoje źródło w rodzinnym domu, w którym żona Maria Jakubowska wytworzyła twórczą atmosferę i stworzyła prawdziwy salon sztuki.
Gerard Waleszkowski był też właścicielem i pracownikiem kilku gdyńskich zakładów fotograficznych – przy ul. 10 Lutego, Mściwoja i Starowiejskiej. Zmarł 14 listopada 2009 roku i pochowany został na cmentarzu w Kosakowie.



Krzysztof Stefański, marzec 2026 r.
