Działu Technologii Materiałów TTM

Dział Technologii Materiałów symbol TTM (k-k inż. K. Klaman)

Zajmował się ustalaniem naddatków technologicznych dla każdego rodzaju materiałów na który składał się statek.
Łatwo zauważyć, że ilość materiału, który podawał konstruktor w specyfikacji materiałowej na rysunku Projektu Roboczego nie obejmowała procesów cięcia np. rur.

Jeżeli system rurociągów składał się z setek metrów rur, które wymagały cięcia, gięcia itp. operacji, to siłą rzeczy należało uwzględnić te wielkości długości rur, które tracono na cięcie, gięcie itp. prac tego działu dotyczyła wszystkich materiałów na każdy statek, łącznie z materiałami malarskimi, których część tracono w pojemnikach i w wężach dostarczających farby do pistoletów natryskowych!  

Widać tu wyraźnie jaką gigantyczną pracę wykonali organizatorzy procesów wytwarzania, by praca Stoczni miała charakter dobrej organizacji, rozsądnego działania w każdym obszarze prac! 

Z realizowanego zakresu prac tego działu było ustalanie normatywów zużycia materiałów.
Normatywy te uwzględniały wszelkie ubytki materiałów okrętowych związanych ze skutkami realizacji procesów przygotowawczych do montażu np. podczas prefabrykacji elementów konstrukcji okrętowych, później montowanych bądź w sekcjach, poczynając od Wydz. K-2, poprzez blok-sekcje i moduły kadłubowe na placach montażu, czy też w dokach.
Dotyczyło większości materiałów stosowanych w stoczni.  

Mało kto wiedział, Iż np. Wydz. Elektryczny W – 4 potrzebował do przemywania styków aparatury kontrolno–pomiarowej zainstalowanej na statku spirytusu rektyfikowanego i to w niemałej ilości. Początkowo procedura pobierania tego spirytusu polegała na wystawianiu przez służbę materiałową tego Wydziału kwitu magazynowego „Rw” (rozchód wewnętrzny)
na wspomniany spirytus, dokument ten podpisywał z-ca k-ka Wydz. ds. Technicznych. Instrukcja dot. materiałów grupy III–ciej przewidywała, że spirytus mógł być pobrany dopiero wtedy, gdy kwit „Rw” podpisał Główny Technolog Budowy.
System działał bez zarzutu, aż do chwili powołania na stanowisko Gł. Technologa Budowy młodego inżyniera, który nie był entuzjastą tak wysokoprocentowego napitku. Kiedy w jego pokoju pojawił się mistrz z Wydz. W –  4 z prośbą by Gł. Technolog Budowy podpisał ten kwit, ten zapytał się starszych kolegów, czy on musi ten kwit podpisać.
Starsi koledzy powiedzieli, że tak jest zapisane w Instrukcji, iż Gł. Technolog Budowy winien go podpisać, bo inaczej magazyn nie wyda „materiału technologicznego grupy III–ciej”.

Pan technolog podpisał ten kwit dwa razy! Pierwszy i ostatni! Dlaczego ostatni?
Bo gdzieś za godzinę ten sam mistrz ponownie zjawia się w biurze młodego Gł. Technologa Budowy i najnormalniej w świecie stawia mu na biurku tzw. „Drobny Dowód Wdzięczności” w postaci ½ litra butelki spirytusu! Pan technolog zaniemówił!
Zaś mistrz odwrócił się i wyszedł z biura.
Po chwili, gdy obdarowany odzyskał władzę po doznanym szoku, wstał i zabrał butelkę (dowód rzeczowy) i poszedł do swojego przełożonego, omówić ten incydent. Koniec końców stanęło na zmianie do Instrukcji, w której zmiana polegała na tym, Iż wykreślono konieczność uzyskiwania podpisu Gł. Technologa Budowy na uprawomocnienie tego kwitu „Rw”.
Od tej zmiany to K-k Wydz. decydował, czy i ile tego spirytusu można wypisywać na potrzeby przemywania „styków”.
W sumie i dla kierownika wydz. sprawa wydawała się niebezpieczna i dość głośna w Stoczni.
Wreszcie ktoś rozumny wpadł na pomysł, by zapytać się przedstawicieli zachodnioniemieckiej firmy Siemens, czym oni czyszczą styki przed uruchomieniem w ramach eksploatacji swoje rozdzielnice elektryczne i styki innych aparatów elektrycznych. Okazało się, że i w firmie Siemens klasa robotnicza też imała się podobnych chwytów w zakresie czyszczenia styków.
Oni rozwiązali ten problem zlecając chemikom opracowanie specjalnego płynu do czyszczenia styków i ten płyn stosują od wielu lat z zupełnie dobrym skutkiem. Płyn ten o nazwie GAMLEN stocznia zamawiała wraz z dostawą aparatury elektrycznej na statki. 

Innym zakresem prac realizowanych przez Dział „TTM” było „stanie na straży” poprawnego używania przez Konstruktorów tzw. Indeksu Materiałowego. 

Definicja:  Indeks Materiałowy to usystematyzowany, ujednolicony zbiór nazw, symboli i cech charakterystycznych dla materiałów, surowców oraz wyrobów gotowych stosowanych w danym przedsiębiorstwie.
Jest to kluczowy element ewidencji magazynowej i produkcji, który jednoznacznie identyfikuje każdy artykuł, zapobiegając nieporozumieniom w dokumentacji. 

Co zawiera indeks materiałowy? 

(Indeks materiałowy nie jest tylko nazwą). Prawidłowo stworzony indeks powinien zawierać: 

  • Unikalny kod (numer): Symbol literowo-cyfrowy (np. ŚRU-M10-001). 
  • Dokładną nazwę materiału: Np. „Śruba imbusowa”. 
  • Cechy techniczne: Gatunek, wymiary (np. M10x50), materiał wykonania (np. stal nierdzewna). 
  • Jednostkę miary: Sztuki (SZT), kilogramy (KG), metry (MB) itp. 
  • Grupę materiałową: Klasyfikacja ułatwiająca zarządzanie (np. surowce, półfabrykaty). 

Jak się tworzy indeks materiałowy? 

Tworzenie indeksu materiałowego to proces standaryzacji. W nowoczesnych firmach odbywa się to zazwyczaj w systemach ERP/magazynowych (np. SAP, Subiekt).  

  1. Analiza i klasyfikacja: Należy przejrzeć wszystkie materiały i podzielić je na grupy. 
  1. Ustalenie maski indeksu (klucza): Zdefiniowanie struktury kodu (np. XX-YYY-ZZZZ -> Grupa-Podgrupa-Numer Kolejny). 
  1. Nadanie unikalnych symboli: Każdy unikalny materiał otrzymuje własny, niepowtarzalny indeks. 
  1. Wprowadzenie do systemu: Zarejestrowanie materiału w kartotece towarowej (indeksie). 
  1. Ujednolicenie jednostek miary: Ustalenie sztywnych zasad, np. kupujemy w kg, wydajemy w sztukach.  

Po co tworzy się indeksy materiałowe? 

  • Porządek w magazynie: Ułatwia ewidencję i skraca czas inwentaryzacji. 
  • Usprawnienie zakupów i produkcji: Kod towarowo-materiałowy jednoznacznie mówi dostawcy, co chcemy kupić. 
  • Automatyzacja: Systemy informatyczne sprawniej przetwarzają liczby niż opisy tekstowe. 

Przykład: Zamiast opisywać: „śruba stalowa 10 mm długa”, w indeksie mamy: ŚRU-STL-10. 

Mając zatem powyższą wiedzę, muszę uprzytomnić szanownemu czytelnikowi zakres pracy Działu TTM związanego z pilnowaniem poprawności wpisywania do tabeli materiałowej rysunku Projektu Roboczego na Statek tego indeksu.
Zaznaczyć trzeba, że indeks jako formuła identyfikowania każdego materiału wytworzonego w Polsce podlegała precyzyjnemu nadawaniu każdemu materiałowi i urządzeniu  składającym się z wielu elementów unikalnego, niepowtarzalnego numeru indeksu materiałowego.
Numer ten nadawał przeszkolony i uprawniony do takich zadań pracownik każdego wytwórcy w Polsce.
Stocznia też była wytwórcą, gdyż wiele elementów wykonywała sama wg własnych projektów.  

To właśnie K-k tego Działu „TTM” inż. Kazimierz Klaman był uprawniony do nadawania takiego numeru Indeksu materiałowego na komponenty wytwarzane w Stoczni na rzecz stoczni i sprzedawane przez stocznię na zewnątrz.
Dodam tutaj, że Stocznia Komuny Paryskiej była producentem wentylatorów typu N – 300 i S – 300, wentylatory te były używane do wentylacji pomieszczeń i zbiorników kadłubowych na statkach w budowie.
Zatem, sprzedając taki wentylator do innych stoczni (polecenie ZPO) musiała nadać tym wentylatorom określony Indeks materiałowy. Ponadto K-k tego działu rozstrzygał wszelkie spory  związane z poprawnym zapisywaniem wspomnianych Indeksów materiałowych w poszczególne rubryki tabeli materiałowych rysunków tworzonych przez konstruktorów w Stoczni. 

Inż. Kazimierz Klaman, był bardzo lubianym stoczniowcem, Przez bardzo długi okres czasu był Przewodniczącym Stoczniowej Kasy Zapomogowo – Pożyczkowej.
Pan Kazimierz słynął z tego, iż miał bardzo ludzki charakter i chętnie pomagał ludziom w potrzebie.

Nigdy nikomu nie odmówił rozmowy z tymi, którzy w danym okresie miewali problemy finansowe, które w określonym zakresie dawało się rozstrzygnąć właśnie przy wsparciu Kasy Zapomogowo – Pożyczkowej.
W szczególnie trudnych przypadkach kasa ta była w stanie odraczać spłaty na termin późniejszy, aż jej klient „stawał na nogi”.

Pan Kazimierz był również społecznikiem – filatelistą. Przez kilkanaście lat był przewodniczącym Koła filatelistycznego w Stoczni.

Dla e-muzeum opracował,


Edmund Piór (inż.)
Główny Technolog Budowy


Maj 2026 



Najnowsze

Przeczytaj również