Ludzie Stoczni: Malarz i plastyk Antoni Wolski

Biografia i przebieg pracy w stoczni
Antoni Wolski urodził się 2 kwietnia 1937 roku w miejscowości Tłuste, koło Zaleszczyk, na Kresach Wschodnich (ZSRR). W 1945 roku w ramach repatriacji, razem z rodzicami i bratem, trafił do Gdyni. Tu ukończył potem Liceum Plastyczne, a 20 października 1955 roku zatrudnił się w Stoczni im. Komuny Paryskiej jako malarz na Wydziale Izolacyjno-Malarskim. Potem przeszedł do Pracowni Plastycznej w Dziale Administracyjno-Gospodarczym, gdzie przebywał do chwili przejścia na emeryturę w 1997 roku. W pracowni tej był razem z Józefem Jezierskim i Eugeniuszem Lewandowskim. Specjalizował się głównie w malowaniu napisów na budowanych statkach i na innych obiektach.
Antoni Wolski był wielokrotnie nagradzany, m.in. Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi, a także Srebrną i Złotą Odznaką Honorową „Zasłużony Pracownik Stoczni im. Komuny Paryskiej”. Zmarł 2 stycznia 2016 roku i pochowany został na cmentarzu w Kosakowie.
Wspomnienia bliskich i współpracowników
Anita Wolska: „Mąż był bardzo dobry dla mnie i dla naszych dzieci. Zawsze miły, uczciwy i szczodry. Znajomi także go lubili i cenili, gdyż był dla nich życzliwy, uczynny i nikomu nie odmówił pomocy. Wielokrotnie pomagał im bezinteresownie w wielu sytuacjach, często w remontach mieszkań, a swe prace plastyczne rozdawał nieraz jako prezenty. Namalował m.in. „Obraz Chrystusa Miłosiernego” dla kościoła pw. św. Andrzeja Boboli w naszej parafii.
Poza pracą zawodową interesował się bardzo historią, zwłaszcza II wojny światowej, czytał stale czasopisma podróżnicze i geograficzne oraz namiętnie rozwiązywał krzyżówki. Tradycje stoczniowe w rodzinie kontynuował nasz syn Radosław – inżynier mechanik[^1]”.
Edmund Pienschke: „Pracowałem na W-7, więc bardzo dobrze znałem Antosia Wolskiego. Tak jak ja ukończył on Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni, chodził do jednej klasy z Janem Netzlem. Był bardzo zdolnym stoczniowym plastykiem, miłym, towarzyskim i lubianym przez kolegów. W naszym zakładzie pracował jako malarz-ozdobnik, liternik. Wykonywał wszelkie napisy na kadłubach budowanych u nas jednostek lub w pomieszczeniach stoczni[^2]”.
Teresa Drobińska: „Antek Wolski był moim kolegą z Wydziału Izolacyjno-Malarskiego. Specjalizował się we wszelkich napisach w stoczni, m.in. po przemalowaniu dużej suwnicy wykonał na niej ten znany wszystkim napis – nazwę naszego zakładu (wcześniej zrobił to Józef Jezierski – przyp. aut.).
Malował też prywatnie w wolnym czasie, zwłaszcza dla kolegów ze stoczni. Mnie namalował i podarował obraz „Nabrzeże gdańskie”. Był bardzo przez nas lubiany. Mieszkał w pobliżu mnie i pamiętam, że miał dwóch synów[^3]”.
[^1]: Anita Wolska, ustna wypowiedź, 13.02.2019 r.
[^2]: Edmund Pienschke, ustna wypowiedź, 24.02.2019 r.
[^3]: Teresa Drobińska, ustna wypowiedź, 4.05.2022 r.



Krzysztof Stefański, marzec 2026 r.
