Strona główna1.2.2. Ludzie StoczniLudzie Stoczni - Jan Gumiński

Ludzie Stoczni – Jan Gumiński

Jan Gumiński, monter rurociągów okrętowych na Wydz. W-2, spawacz, brygadzista i mistrz na Wydz. K-1, Mistrz na Wydz. K-2 (wczesne wyposaż. sekcji – gr. 19 – ta), Przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki  Morskiej w Stoczni (od 18.02.1992 r. do likwidacji Stoczni)

Moja droga w stoczni

Wspomnienia wieloletniego pracownika Stoczni Gdynia, spawacza, mistrza produkcji oraz działacza związkowego, którego życie zawodowe przez ponad czterdzieści lat było związane ze stocznią i środowiskiem stoczniowców.

Urodziłem się w 1949 roku w Piotrkowie Kujawskim na Kujawach. Tam spędziłem dzieciństwo i młodość, tam skończyłem w pobliskim Radziejowie Zasadniczą Szkołę Zawodową i uzyskałem zawód ślusarza.  Jednak to Wybrzeże i praca w stoczni na wiele lat stały się najważniejszym miejscem w moim życiu.

Pracę w ówczesnej Stoczni im. Komuny Paryskiej rozpocząłem 7 października 1967 roku na wydziale rurowni. Podejmując zatrudnienie w stoczni, chciałem pracować w swoim wyuczonym zawodzie ślusarza. W tamtym czasie nie prowadzono jednak naboru na wydział ślusarni, dlatego rozpocząłem pracę na rurowni.

Początkowo traktowałem to jako rozwiązanie tymczasowe i sądziłem, że będzie to jedynie krótki epizod w mojej stoczniowej karierze.

Z biegiem czasu okazało się jednak, że rzeczywistość potoczyła się inaczej. Dobra atmosfera wśród współpracowników oraz charakter wykonywanej pracy na hali sprawiły, że zostałem na tym wydziale dłużej, do jesieni 1968 roku, kiedy to zostałem powołany do odbycia zasadniczej służby wojskowej. Po jej zakończeniu powróciłem do stoczni i ponownie podjąłem pracę na tym samym wydziale.

Niedługo potem przyszło mi jednak doświadczyć dramatycznych wydarzeń, które na trwałe zapisały się w historii Wybrzeża. Dwa miesiące po powrocie z wojska, 17 grudnia 1970 roku, idąc rano do pracy w pobliżu wiaduktu przy przystanku Gdynia Stocznia, zostałem ranny podczas tragicznych wydarzeń grudniowych.

Pod koniec 1971 roku dla pracowników wydziału rurowni zorganizowano kurs spawalniczy. Skorzystałem z tej możliwości i w ten sposób zdobyłem drugi zawód – spawacza. Uzyskane kwalifikacje pozwoliły mi wiosną 1972 roku przejść na wydział K-1 i rozpocząć pracę zgodnie z nowo zdobytym zawodem.

Lata pracy na tym wydziale wspominam bardzo dobrze. W tamtym czasie obowiązywał system akordu indywidualnego – każdy spawacz pracował na własny wynik i zarobek. Przy dużym zaangażowaniu można było osiągnąć bardzo dobre wynagrodzenie, co miało znaczenie również w późniejszych latach, kiedy przyszedł czas przejścia na emeryturę.

Po niespełna roku pracy na wydziale K-1 mistrz Jan Gruba zaproponował mi objęcie funkcji brygadzisty grupy spawaczy. Było to dla mnie duże zaskoczenie, ale jednocześnie odebrałem tę propozycję jako wyraz zaufania i uznania dla mojej pracy. Pod koniec lat siedemdziesiątych ukończyłem kurs mistrzowski w zawodzie spawacza. Umożliwił mi on pracę jako mistrz produkcji. Funkcję brygadzisty pełniłem do początku lat osiemdziesiątych, kiedy objąłem stanowisko mistrza produkcji.

W 1985 roku Edmund Kułakowski, ówczesny zastępca kierownika do spraw produkcji na wydziale K-2, zaproponował mi przejście na ten wydział i objęcie stanowiska mistrza produkcji w oddziale rurarskim. Przyjąłem tę propozycję i pracowałem tam do 1992 roku. Praca na tym oddziale była bardzo ciekawa, gdyż monterzy rurociągów okrętowych i spawacze, wykonywali zbrojenie rurarskie w sekcjach montowanych na wydziale K-2 i na jednostkach będących na wyposażeniu.

Na początku lat dziewięćdziesiątych w stoczni powstał Komitet Założycielski nowego związku zawodowego o nazwie „Wolny Związek Zawodowy Pracowników Gospodarki Morskiej”. W dniu 18 lutego 1992 roku odbyło się pierwsze zebranie wyborcze, podczas którego zostałem wybrany przewodniczącym nowo powstałego związku. Funkcję tę pełniłem do 2009 roku, czyli do momentu likwidacji Stoczni Gdynia S.A.

Równolegle z pracą zawodową starałem się także uzupełnić swoje wykształcenie. Ukończyłem szkołę średnią i zdałem egzamin maturalny.

Oprócz pracy zawodowej angażowałem się również w działalność społeczną i związkową. Byłem radnym Miejskiej Rady Narodowej w Gdyni, członkiem Rady Nadzorczej naszej byłej stoczniowej Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej im. Komuny Paryskiej, wieloletnim radnym dzielnicy Gdynia Obłuże, jak również przewodniczącym rady tej dzielnicy. W pracy związkowej, oprócz organizacji zakładowej, pełniłem funkcję v-ce przewodniczącego Rady Województwa Pomorskiego OPZZ w Gdańsku.

Za swoją pracę zawodową i społeczną zostałem uhonorowany wieloma odznaczeniami i medalami – zarówno stoczniowymi, jak i państwowymi. Wśród odznaczeń stoczniowych szczególnie cenię Platynową Odznakę „Zasłużony dla Stoczni”. Otrzymałem również Srebrną i Złotą Odznakę Honorową „Zasłużony Pracownik Stoczni Gdynia S.A.” a także Złoty i Srebrny Krzyż Zasługi za długoletnią pracę w wydziałach produkcyjnych stoczni. Wśród odznaczeń związkowych najwyższym wyróżnieniem było dla mnie nadanie Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski.

Dziś, po latach, mogę powiedzieć, że stocznia była dla mnie czymś więcej niż tylko miejscem pracy. Była częścią mojego życia. To tam zdobywałem doświadczenie, poznawałem ludzi, z którymi dzieliłem codzienny trud pracy, i przeżywałem wydarzenia, które na zawsze zapisały się w historii naszego kraju.

Dla e-muzeum  – Jan Gumiński. Gdynia, w marcu 2026 r.

Najnowsze

Przeczytaj również